piątek, 3 sierpnia 2007

Powrót.

Miesiąc w zupełnie obcym kraju. Pomiędzy obcą społecznościa. Teraz niejaki powrót i ponowne przyzwyczajenie chociażby do prawostronnego ruchu czy klamek umieszczonych niżej niż tam. Do spłuczki, która tutaj zaskakuje z łatwością, a tam- trzeba było więcej siły na sama spłuczke niż na życie. Tutaj szczekanie psa to zwykła codzienność - tam spotkać psa na ulicy to już cud. Banały. Codzienność zwykłych spraw. A jak dziwnie.Jedyne co jest proste to wchodzenie w etap dziwności...ale kto zrozumie o co chodzi?..

Brak komentarzy: